Lubień Kujawski pod rządami UKŁADU. System stworzony przez Marka Wilińskiego
- Polityczny konflikt zamiast zarzadzania
- Ustawiane przetargi i konkursy, a nie uczciwość
- Stanowiska dia ludzi bez kompetencji, za to z układami
- Zadłużanie gminy bez odpowiedzialności
- Przejrzystość to fikcja, kontrola społeczna zwalczana
- Krytycy władzy niszczeni i nazywani „hejterami”
- ODWAGA OBYWATELSKA = ATAK
- LOJALNOSC WOBEC UKLADU = AWANS
- TO NIE POMYŁKI.,TO NIE PRZYPADEK.,TO JEST SYSTEM.
- GMINA TO NIE PRYWATNY FOLWARK
- MIESZKANCY TO NIE PROBLEM.
- LUBIEŃ KUJAWSKI ZASŁUGUJE NA WIĘCEJ.
Komentarze
36 odpowiedzi do „Lubień Kujawski pod rządami UKŁADU. System stworzony przez Marka Wilińskiego”
Trudno nie odnieść wrażenia, że mamy do czynienia z całkowitym załamaniem zdolności racjonalnego myślenia i odpowiedzialnego zarządzania. Skala tej sytuacji przytłacza do tego stopnia, że granice przyzwoitości i zdrowego rozsądku zostały wyraźnie przekroczone. Szczególnie bulwersujący jest fakt tolerowania, a być może wręcz świadomego umożliwiania, zatrudnienia osoby pozostającej w bliskiej relacji osobistej z przełożonym na stanowisku w sekretariacie, bez jasnej informacji o zachowaniu wymaganych procedur i zasad bezstronności. Rodzi to oczywiste podejrzenia konfliktu interesów oraz nadużycia stanowiska.
Dodatkowo pojawiające się informacje o skrajnie nieprzyzwoitych i kompromitujących zachowaniach w miejscu pracy, rzekomo mających miejsce na lub pod biurkiem, jeśli są prawdziwe, stanowią rażące naruszenie prawa pracy, zasad etyki oraz elementarnych norm współżycia społecznego. Całość tej sytuacji sprawia wrażenie prymitywnego, wręcz prostackiego lekceważenia standardów, które powinny obowiązywać w jakiejkolwiek instytucji aspirującej do miana poważnej i wiarygodnej.
Pseudo -kierownik sekretariatu nałożnica burmistrza, kontroluje wszystkie decyzje w tle, każda przechodzi przez jej ptasi mózg. Najwyższe pensje trafiają do tych, którzy nie pracują, reszta urzędu wykonuje realną pracę za ułamek wynagrodzenia. powiązania osobiste są na pierwszym miejscu a faktyczna praca – bezcenna… porażka Pensja tej bordowej nałożnicy : ~11.000 zł + dodatki. Nieoficjalnie Dodatki, premie i inne świadczenia działają jak „tajna płaca motywacyjna”: oficjalnie ich nie widać, ale realnie podnoszą dochód osób najlepiej powiązanych z władzą. Kieruje i w urzędzie i poza nim na chwilę obecną zaczynają przeszkadzać dzieci ( za dużo jest), no coś ciekawego ciekawe na ile zostanie zmuszony i na ile ulegnie. patologia goni patologię, i co o tym wszystkim można mówić, ze to wielkie g…no .
Kochani Mieszkańcy odwołać tego nieudacznego Burmistrza przez tego człowieka cierpimy nie chcemy go to jest oszust zdrajca, manipulant na tle partnerki zgłupiał ..
Wiliński i seksoholizm haha no nie mogę z tego .
Ale coś w tym jest wiecie 😉
Nawet można dodać zboczenie haha współczuję tym dziewczyną które tam pracują Bo to nigdy nie wiadomo z tym psycholem !
Co od takiego gacha można oczekiwać jak dla takiej wycieraczki porzuca własne dzieci .Wstyd że tacy ludzie pracują w urzędzie.Ale nie wróżę mu nic dobrego
„Spółdzielnia Energetyczna Lubień Kujawski” to inicjatywa podjęta z inicjatywy władz gminy Lubień Kujawski. Rada Miejska uchwaliła 31 marca 2025 r. przystąpienie Gminy do utworzenia takiej spółdzielni oraz jej nazwę. Uchwała ta stanowi formalne postanowienie o zamiarze zaangażowania gminy w utworzenie spółdzielni energetycznej w Lubieniu Kujawskim. Czy ktoś coś wie więcej o tej spółdzielni czy to następny prywatny folwark włodarza i jego kochanicy, która nota-bene miała zostać prezesem. Kto sprawuje nad tym kontrole czy jak zwykle radni podnieśli ręce do góry i niech się dzieje co chce niech rozkładają, rozdają a może się mylę to proszę o odpowiedź. Główny zainteresowany zapoznaje się z tymi wpisami to niech ma cywilną odwagę się wypowiedzić. Niszczyć słabszych to łatwe co ?
Profil osobowości Burmistrza Wilinskiego
Osoba o silnie narcystycznych cechach, skoncentrowana na sobie i własnych potrzebach. Często posługuje się kłamstwem oraz manipulacją, aby osiągnąć korzyści lub uniknąć odpowiedzialności. Ma skłonność do oszukiwania innych i przedstawiania się w lepszym świetle niż w rzeczywistości.
Charakterystyczne jest notoryczne niedotrzymywanie słowa oraz składanie obietnic niemożliwych do zrealizowania, co służy chwilowemu zdobyciu zaufania lub podziwu. Brak konsekwencji i wiarygodności.
W relacjach interpersonalnych wykazuje niski poziom empatii, wyraźną niechęć do ludzi oraz instrumentalne traktowanie innych. Może przejawiać seksoholizm, używając seksualności jako formy kontroli, ucieczki lub potwierdzania własnej wartości.
W sytuacjach stresowych lub konfrontacyjnych bywa wulgarny, agresywny werbalnie i pozbawiony hamulców społecznych. Krytykę odbiera jako atak, reagując zaprzeczaniem lub atakiem zwrotnym.
Ogólny obraz: osoba trudna, niebezpieczna emocjonalnie w długotrwałych relacjach, o niskiej wiarygodności i wysokim potencjale do nadużyć.
Pani Grauman to kobieta która nie nadaje się ani na stanowisko przewodniczącej rady naszej Gminy ani jako pracownik , czego by się nie dotknęła to psuje . Rada skłócona , starosta skazany na tłumaczenie się mieszkańca powiatu za nie udolne rozkłady jazdy autobusów powiatowych za które odpowiedzialna jest ta pusta i kłótliwa baba czyli Graumanowa .
Ewidentnie Nie dajesz sobie rady kobieto!
Pseudo karierowiczka bez pojęcia .
Ale najważniejsze że ilość zdjęć się zgadza i że żadna z byle ! Uroczystości nie została ominięta …
Wes się kobieto do roboty bo na dobre ci to nie wyjdzie ! Nawet płacz ci nie pomoże …
No jeszcze paru Radnych pewnie by się znalazło.Oglądam sesję i widzę że Pan Lach też nie sprzyja burmistrzowi i całej tej bandzie. Były przewodniczący dostał kopa od swojego wspaniałego kolegi Wilińskiego zdradzając Go dla Graumanowej bo doskonale wie że ta pani nigdy mu się nie sprzeciwi a dlaczego to doskonałe wszyscy wiedzą. Tej pani nie chodzi o dobro naszej Gminy tylko o to żeby świecić przed wszystkimi jaka to ja jestem ważna bo mnie wybraliście na to stanowisko.Dla jasności gdyby Małachowski został ponownie przewodniczącym Rady to nie pozwoliłby wraz z poprzednią Radą na to że kochanica robi co chce z tym naszym nieudacznikiem burmistrzem.I o tym doskonale Włodarz wiedział.Ale to już ostatnie Pana I tej zepsutej Pana nałożnicy dni zaraz będą następne wybory i pożegnamy Was.Mamy nadzieję że pani Molewska zgodzi się zostać naszą panią Burmistrz i rozliczy Was że wszystkiego wraz z nową Radą.
Dożynki z rozmachem to robił były przewodniczący. One były na full wypas.Ostatnie dożynki to była porażka. Graumanka latała po boisku jak z pierdlem szukając poklasku. Publika nie dopisała, rolnicy pozostali na polach, ci którzy przyszli jak zobaczyli ceny, to szybko się zawinęli z powrotem. Burmistrz jak pacan odbijał się od namiotu do namiotu szukając rozmówców w efekcie szybko się zwinął. Tylko zabawa dla radnych w białym namiocie była upojna. Winem i wodą oraz goracą zagrychą czuć było w promieniu pół kilometra. Tak się bawi samorządowa szlachta ! Pytanie tylko za czyje?
Burmistrz rażąco zaniedbuje swoje podstawowe obowiązki wobec gminy i jej mieszkańców. Zamiast rzetelnie zarządzać sprawami publicznymi oraz działać w interesie lokalnej wspólnoty, konsekwentnie koncentruje się na realizacji własnych prywatnych interesów.
Takie postępowanie świadczy o braku odpowiedzialności i elementarnego poszanowania dla mandatu, który został mu powierzony w demokratycznych wyborach. Decyzje podejmowane przez burmistrza nie służą dobru wspólnemu, lecz budzą uzasadnione podejrzenia o kierowanie się osobistymi korzyściami, co prowadzi do chaosu decyzyjnego, stagnacji rozwoju gminy oraz pogłębiającego się braku zaufania społecznego.
Mieszkańcy gminy nie wybierali burmistrza po to, aby pełnił funkcję we własnym interesie. Urząd ten zobowiązuje do transparentności, uczciwości i bezwzględnego stawiania dobra publicznego ponad sprawami prywatnymi. Każde odstępstwo od tych zasad jest nadużyciem władzy i działa na szkodę całej wspólnoty samorządowej.
Drodzy mieszkańcy Gminy muszę Was rozczarować nie wszystko da się zrobić idealnie. Brak pieniędzy w budżecie to było widać przy zatwierdzeniu budżetu na 2026 rok jak Skarbniczka nerwowo go referowała przedstawia parę cyferek bo bardzo, bardzo spieszyła się na hucznie zorganizowaną wigilię w Arkadii. Sesja trwała ok.40 minut. Bez opinii z RIO , bez pytań radnych, bez obrazy /Szanowni Radni /nie mających pojęcia nad czym głosują. Budżet , opisówka generowana jest z opracowywanego programu przez firmę, która bierze nie małe pieniądze, Pani skarbnik nie dała by rady sama tego zrobić bo tonie w papierach. Na wydatki związane z odśnieżaniem, naprawą dróg itd, zaplanowała bardzo mało. Dlatego drogi po opadach śniegu mamy takie jakie mamy. Burmistrz i Szanowny nowy kierownik ZGKiM nic sobie z tego nie robią, niech ludzie się przewracają na chodnikach, nie wspomnę o drogach – ślizgawki. A co do układu to jak najbardziej system taki istnieje prawda Burmisrzu, P.PRZEWODNICZACA RADY, P.Sekretarz, P.Skarbnik, Kierownicy Referatów itd.
Jeszcze przydało by się odwołać tego nieudacznika Burmistrza musimy szybko go usunąć razem z tą. Zmoderowane
Świetna decyzja odwołujemy Radnych ,tylko byśmy zostawili Panią Agatkę Molewską bo to jedyna osoba która nad wszystkim czuwa bo reszta to trzy ogniwka i zdala od koryta..
Wszystko pod publiczkę
Miała być oszczędność i poprawa wizerunku gminy, a wyszło jak wyszło — za to z rozmachem
Fundusze coraz chudsze, ale na dożynki cztery zespoły muszą być, bo przecież im więcej „gwiazd”, tym jaśniej
Inne gminy robią skromnie i z klasą, a u nas? Pełna gala i czerwony dywan… szkoda tylko, że z gminnych pieniędzy
Bo przecież nasz Solarny Laluś i Przewodnicząca Lśniąca też muszą błyszczeć .
Wszyscy piszą i narzekają na burmistrza na urząd gminy na radę gminy przecież można ich odwołać w referendum potrzebuje 7 osób ja będę ósmy żeby podpisały się pod referendum żeby można było złożyć wniosek u komisarza wyborczego kto chętny zorganizujmy spotkanie koło przystanku w Lubieniu
Oczywiście pamiętam ten bał byłem widziałem jak co niektórzy panowie z sikawkami musieli gasić rozpaloną Panią Boroń i jej „wściekła macice „
A teraz udaje wielką Panią radną!
Ciąg dalszy radnej Boroń .
Jak na świecie Powiatowym Strażaka w Arkadi przeszła wszelkie granice obsługując panów na Maxa tzn. Jak kto chciał , co chciał i w jakiej pozycji. A mąż z tego wszystkiego poszedł na pieszo do domu bez kurtki – wszyscy którzy go widzieli tej nocy mówili że na zdrowie to mu to nie wyszło …
Zima zaskoczyła drogowców oraz Nowego Psełdo kierownik ZGKiM w Święta drogi zasypane nie dało się jeździć chodniki zasypane po świętach to samo a pan Kierownik otrzymał pokaźną premie a i jeszcze niektórzy pracownicy za odśnieżanie w święta otrzymali premie ciekawe komu odśnieżali podwórka.
idealny duet do skrobniecia budżetu. On siewca długu, zapaści i spuścizny w sekretarkę, ona ideowa abortka z podstawowym świadectwem. Jakież cierpienie musza przechodzić mieszkańcy, czy też radni z intelektem i dyplomem szkoly wyższej patrzac jak na ich oczach rozum przegrywa z głupotą i morale z rozpustą.
Na całe szczęście komisja jest w piątek , bo jeśli by była w poniedziałek to jest duże prawdopodobieństwo że „ Wściekła Macica „ była by wczorajsza jak to bywało nieraz w pracy.
Proszę komisję rewizyjną RG o sprawdzenie i opublikowanie na stronie dla wszystkich informację dot. kto utworzył spółdzielnie elektryczna w Lubieniu Kujawski? tj jakie osoby fizyczne, przedsiębiorstwa, jednostki samorządowe itp . Gdzie mieści się zarząd spółdzielni i kto może przystąpić do tej spółdzielni, a właściwie gdzie można wyszukać i zapoznać się ze statutem tej spółdzielni?. Kto jest prezesem spółdzielni i jakie otrzymuje wynagrodzenie oraz na jakiej podstawie został wybrany
Przewodnicząca Komisji Budżetowo-Gospodarczej, Małgorzata Boroń, sprawia wrażenie osoby nieprzygotowanej merytorycznie do pełnienia funkcji wymagającej znajomości podstaw ekonomii i finansów publicznych. W przypadku komisji, która ma kluczowy wpływ na decyzje budżetowe gminy, taki stan rzeczy jest szczególnie niepokojący. Brak kompetencji w naturalny sposób prowadzi do ograniczenia samodzielności i otwiera przestrzeń do faktycznego sterowania pracami komisji przez inne osoby, w tym burmistrza Wilińskiego. Od przewodniczącej oczekuje się nie tylko formalnego prowadzenia obrad, ale realnego zrozumienia omawianych zagadnień. Najbliższe posiedzenie komisji będzie testem, czy te oczekiwania mogą zostać spełnione.
Boroniowa jest po podstawówce? Jpr , że to głupkowate jest to dało się zauważyć jak jeździła na marsze wściekłych macic do Włocławka. Z jednej strony walczy o legalności skrobanek czyli mordowanie, a na wsi strażaczka wielka z OSP w Kanibrodzie ratuje życie ludzkie i ze sztandarem asystuje na uroczystościach kościelnych zaś zarobkowo zmienia pieluchy maluszkom, które dzięki wysokim morale matek szczęśliwie przyszły na świat i tym samym dają utrzymanie tej zwolenniczce aborcji. Ludzie dlaczego dajecie mandaty do sprawowania władzy takiego pokroju kobiecie. Zastanówcie się następnym razem!
Przewodnicząca
Komisji Budżetowo – Gospodarczej
Boroń Małgorzata. Osoba która nie ma pojęcia o ekonomii a jej edukacja zakończyła się na szkole podstawowej. Burmistrz Wiliński zaciera ręce , bo takimi nieukami najlepiej sterować.Miejmy nadzieję że na najbliższej komisji piątkowej Małgośka będzie w formie
Coś ostatnio burmistrz chodzi bardzo zły ze spuszczoną głową ciekaw czemu,Może nowa partnerka usiadła mu na nosie bułą 😂😂Człowieku jak ty nie masz wstydu z tą swą Halinką Kiepską która ma rozklekotany przebieg 😂😂..
Wstyd mieszkać już w tej naszej gminie,wszędzie tylko się śmieją że Burmistrz jego kochanica i ta bezradna Rada Gminy rozkradła cały nasz majątek.Wstyd,wstyd oby jak najszybciej do nowych wyborów pozbędziemy się tych śmieci i będziemy wszystkich rozliczać nie myślcie sobie że ominie Was kara.
Winobranie już się skończyło, zbiorów nie będzie złodzieju Wiliński pozostaną tylko długi i niesmak po Tobie …
Jak można było do tego doprowadzić a nasza rada przygląda się temu bezczynnie
Może ktoś jest zorientowany kto utworzył spółdzielnie elektryczna w Lubieniu Kujawski? tj Jakie osoby fizyczne, przedsiębiorstwa, jednostki samorządowe itp . Gdzie mieści się zarząd spółdzielni i kto może przystąpić do tej spółdzielni, a właściwie gdzie można wyszukać i zapoznać się ze statutem tej spółdzielni?
Okres Zimowy Panie Gawłowski przywieś mi węgiel 4 tony plus zabitego dzika zrób wyroby tylko dobre żebyś nic nie odwalił bo będę siedział na WC jak Ferdynand Kiepski
SAMORZĄD W TRYBIE „DWORSKIM”
Czasem mam wrażenie, że niektóre urzędy zaczynają działać jak zamknięty świat. Z zewnątrz: „samorząd”, „wspólnota”, „przejrzystość”. W środku: układ, w którym najważniejsze jest, żeby nie podpaść.
Gdy urząd zaczyna przypominać prywatny folwark, to kończy się normalna rozmowa o sprawach mieszkańców, a zaczyna gra pozorów. Burmistrz jest wtedy centrum wszystkiego: decyzji, nastrojów, kierunków, priorytetów. A reszta? Często funkcjonuje tak, jakby głównym zadaniem było przytakiwanie i utrzymywanie „świętego spokoju”.
I niby wszystko działa… tylko w pewnym momencie pojawia się pytanie, które psuje ten obraz:
„To kto tu właściwie jest gospodarzem – mieszkańcy czy gabinet?”
🩸 JAK POWSTAJE FOLWARK
W teorii samorząd ma proste fundamenty: jawność, procedury, odpowiedzialność, kontrola. W praktyce bywa, że ważniejsze od przepisów staje się to, kto z kim trzyma, kto ma „dobre wejście” i kto potrafi czytać między wierszami.
W takim układzie łatwo o sytuację, w której:
– sprawy załatwia się „na miękko”, w rozmowach poza oficjalnym trybem,
– formalności są tylko opakowaniem dla decyzji, które i tak już zapadły,
– atmosfera w urzędzie zależy bardziej od relacji i lojalności niż od standardów pracy.
To nie musi być głośne ani ostentacyjne. Czasem to działa cicho, po prostu „tak się u nas robi”.
🩸 MECHANIZM, KTÓRY NAKRĘCA SYSTEM
W folwarku samorządowym największą wartością staje się nie wiedza, nie doświadczenie, nie rzetelność — tylko wierność. Najlepiej, gdy człowiek jest „nasz” i nie zadaje zbyt wielu pytań.
Wtedy pojawiają się typowe schematy:
– ktoś, kto pyta o dokumenty, konkursy, przetargi czy podstawy decyzji, zaczyna być traktowany jak kłopot,
– ktoś, kto wskazuje błędy, dostaje łatkę „konfliktowego”,
– ktoś, kto chce zmian, prędzej czy później słyszy, że „przesadza”, „nie rozumie realiów” albo „psuje współpracę”.
Z czasem ludzie uczą się, że bezpieczniej jest milczeć. Że opłaca się nie wychylać. Że czasem łatwiej zdobyć uznanie u przełożonych niż zrobić coś porządnie. I tak powstaje układ, w którym wszyscy udają, że jest dobrze — byle tylko nie naruszyć „porządku” ustawionego wokół burmistrza.
🩸 KTO NA TYM TRACI? WSZYSCY
Najgorsze jest to, że w takim modelu nie przegrywa jedna osoba czy jedna grupa. Przegrywa urząd, bo spada jakość decyzji. Przegrywają pracownicy, bo rośnie stres i presja. Przegrywa rada, bo bywa sprowadzana do roli tła. I przegrywają mieszkańcy — bo zamiast normalnej debaty i kontroli, dostają politykę „nie przeszkadzać”.
A przecież sens samorządu jest prosty: służyć ludziom, nie budować prywatnych stref wpływu.
🩸 CO MOŻE TO PRZERWAĆ
Wystarczy kilka postaw, które systemu „dworskiego” nie znosi:
1. Urzędnik, który potrafi powiedzieć: „tego nie podpiszę, bo to niezgodne z zasadami”,
2. Radny, który głosuje zgodnie z sumieniem, a nie zgodnie z linią,
3. Mieszkańcy, którzy pytają, sprawdzają, żądają informacji i nie dają się zbywać.
Bo samorząd to nie jest prywatna firma ani gabinetowa gra. To przestrzeń publiczna. A w przestrzeni publicznej powinno obowiązywać jedno: procedury, przejrzystość i odpowiedzialność — niezależnie od tego, kto akurat rządzi.
I nawet jeśli komuś się wydaje, że „u nas nic się nie da”, to prawda jest taka, że każdy folwark pęka w chwili, gdy ludzie przestają bać się mówić wprost.
A jeśli dotrwałeś do końca – dziękuję Ci! 🙂
Ustawiane przetargi i konkursy to szczyt „uczciwości proceduralnej” –
wszyscy mogą wystartować, o ile z góry wiedzą, kto wygra.
Reszta bierze udział wyłącznie w celu zachowania pozorów i poprawnej dokumentacji.
Urzędnicy są odporni na hejt.
Bo zanim do nich dotrze,
musi przejść przez **sekretariat, rejestrację i dwa okienka***
Apropo stanowisk dla ludzi z układu i z brakiem kompetencji, to znalazło by się z pół zatrudnionych w urzędzie. Na czele stawki jest osoba która dziś zarabia najwięcej i nic nie robi z wypłatą 12.000 za robienie niczego- Sekretarz J. Mielczarek , a tuż za nią kierownik sekretarka S. Górska nomen omen partnerka Burmistrza , Prezesowa Spółdzielni Energetycznej [wypłata za to stanowisko to tajemnica Poliszynela] która potrafi robić Małe Co Nie Ci 😍a jej wypłata wynosi około 11.000 + dodatki . O 13 pensji nie ma co wspominać .
Gmina to tylko erotomana pokoik zajety nic ująć nic dodać to jest se. Szop wilińskiego..
Ty jeden niedorajdo te klejnoty to już Ci zgniły od tego dymania ,uważaj na ostry mróz bo nadchodzi żeby Ci ten Sopel nie odpadł po między galunami…